Myślę, że dla mnie i dla żony najlepsza oferta będą laptopy małe. Takie z przekątną ekranu około dziesięć cali. W końcu z laptopa nie korzysta się niewiadomo jak długo. Więc mały ekran nie zmęczy oczu. Ja korzystam z takiego laptopa już ponad rok. Jest bardzo poręczny, mówiąc brutalnie, mieści się nawet w siatce na zakupy. Korzystając z niego nie czuje się zmęczony, więc chyba na oczy nie szkodzą tak bardzo. Tylko jestem ciekaw czy żona będzie zadowolona z takiego obrotu sprawy. Nie jestem tego taki pewien. Spróbuje to wybadać. Jeśli zauważę, że jest coś nie tak to zmienię plany. W tym roku zamiast laptopa, dostanie myszkę. Powiem jej, że komputer dokupię przy najbliższej okazji. Mam nadzieję, że po takich słowach nie zagrozi mi rozwodem. Tego naprawdę bym nie chciał.